Bocian Biały

Od rana w Żywkowie, gdy tylko pierwsze promienie słońca musną ziemię swym ciepłem, słychać zewsząd narastające klekotanie. Rozpoczyna się kolejny dzień pracy bocianów i ludzi. Jest to wieś szczególna – w sześciu gospodarstwach znajdują się 42 bocianie gniazda. Jest to obecnie największa kolonia bociana białego w Polsce. Gdy wjeżdża się do wsi leżącej 300 m od granicy z Rosją (obwód Kaliningradzki), ukazuje się niesamowity obraz – gniazda bocianów są wszędzie: na słupach, drzewach, lecz głównie na dachach – nawet po cztery gniazda na jednym budynku.

Mieszkając w Żywkowie przez dwa i pół miesiąca, obserwowałem i fotografowałem życie bocianów zarówno w tej wsi, jak i w innych dużych koloniach północno – wschodniej Polski. Głównym powodem mego przybycia do tej maleńkiej miejscowości była praca przy projekcie „Bociania wieś Żywkowo”, realizowanego przez Północno – podlaskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (PTOP).

 

W Polsce występują dwa gatunki bocianów: bocian biały (Ciconia ciconia) i płochliwy bocian czarny (Ciconia nigra). Należą one do rzędu brodzących, z czego rodzina bocianowatych to 19 gatunków żyjących na obu półkulach. Najstarsze szczątki bociana z Polski pochodzą sprzed 7 – 4 tys. lat p.n.e.

Stojący bocian mierzy ok. 80 cm wysokości, a rozpiętość skrzydeł dochodzi do 2 m. Długość dzioba wynosi 16 – 20 cm. Ciężar dorosłego ptaka waha się od 2,7 do 4,5 kg. Odróżnienie samca od samicy jest bardzo trudne. Bociany zimę spędzają w Afryce skąd wczesną wiosną wracają do swych gniazd, by odbyć legi.

Z IV międzynarodowego spisu bociana białego (sporządzonego w latach 1994/1995) wynika, że na świecie występuje ok. 168 000 par rozmnażających się, z czego w Polsce naliczono w tymże roku 40 900 par lęgowych. Jest to centrum zasięgu tego ptaka w Europie. Z tego populacja zachodnia (Europa Zachodnia) liczyła ok. 28 640 par, a populacja wschodnia (Europa Wschodnia, kraje byłego ZSSR, Rosja) liczyła ok. 139 399 par rozmnażających. Obecnie Polskę zasiedla 25% populacji światowej bociana białego. W Polsce występuje ponad dwa razy więcej tych ptaków niż w Hiszpanii i ok. dziesięć razy więcej niż w porównywalnych powierzchnią Niemczech. W naszym kraju gnieździ się więcej bocianów niż w 15 krajach Unii Europejskiej łącznie.

Największe zagęszczenie bociana białego znajduje się w północno – wschodniej Polsce. Gniazduje zarówno w pojedynczych parach, jak i kolonijnie. Bocian biały jest związany z terenami podmokłymi, dolinami rzecznymi i ekstensywnie gospodarowanymi obszarami rolniczymi. W Polsce bociany spędzają około pięć miesięcy w roku.

PRZYLOTY

Przybycie bocianów na wiosnę zawsze wzbudzało zainteresowanie, komentarze i radość. Powszechne jest informowanie w środkach przekazu o przybyciu tych ptaków, kojarzących się nieodłącznie z wiosną. Przylot na lęgowiska w naszym kraju odbywa się zazwyczaj od połowy marca do połowy maja. Z obserwacji wynika, że większość ptaków przylatuje do nas przed 10 kwietnia. Różnica przylotów między północną a południową Polską wynosi tylko trzy dni. W co trzecim gnieździe samiec i samica zjawiają się w tym samym dniu. Zdarza się, że po przylocie bocianów spada śnieg.

LĘGI I GNIAZDO

Około 20 kwietnia zaczynają się legi bocianów. Samica składa do 6 jaj, najczęściej od 2 do 4, a wyjątkowo 7 jaj. Po 33, 34 dniach wysiadywania (inkubacji) przez partnerów, około 20 maja wykluwają się młode bociany pokryte puchem. Przez cały okres wysiadywania i po wykluciu, na gnieździe pozostaje jeden z rodziców. Najczęściej po 60 – 65 dniach młode ptaki uzyskują zdolność lotu i opuszczają gniazda. Odbywa się to pod koniec lipca i na początku sierpnia, choć nie jest to regułą.

Bociany budują gniazda obok siedzib ludzkich, głównie na budynkach, drzewach i słupach linii elektroenergetycznych i telekomunikacyjnych. Dawniej bociany zakładały gniazda głównie na drzewach i na budynkach (od ok. XV w.). W 1974 r. zaczęto elektryfikować wsie i bociany zaczęły przenosić się na słupy energetyczne. Związane jest to również ze znikaniem starych, odpowiednich drzew do zakładania gniazd. W 1995 r. gniazda na słupach zaczęły dominować w całej Polsce (blisko 40 %).

Ptak, który pierwszy przyleci (najczęściej jest to samiec) zaczyna remontować gniazdo. Znosi i układa materiał, którym są przede wszystkim gałęzie, siano, perz, obornik. W gniazdach znajdują się m.in. kawałki folii, szmaty, sznurki plastykowe, a nawet buty. Ptak pilnuje, by gniazda nie zajął inny osobnik. Zdarza się, że w koloniach bociany podkradają sobie materiał budulcowy. Po przylocie drugiego partnera znoszą materiał na gniazdo kilka dni. Podczas całego sezonu lęgowego bociany przynoszą trochę perzu czy siana na wyściółkę gniazda. Gdy budują nowe, zazwyczaj wystarcza kilka dni, by nadawało się do złożenia jaj.

Ptaki, które pierwszy raz przystępują do lęgu, potrzebują dłuższego czasu na budowę gniazda i zaczynają ją często w czerwcu lub w lipcu (czasem w kilku miejscach jednocześnie), lecz wówczas rzadko dochodzi do wyprowadzenia lęgu. Można uznać to za ćwiczenia w budowie gniazda.

Gniazdo ma zazwyczaj kształt kulisty o średnicy od 90 cm do 2 m, a wysokość wynosi zwykle od 0,5 do nawet 2 m, choć zdarzały się gniazda o wysokości 4 m (Polska, Węgry). Gniazda ważą od ok. 500 kg do ponad 2 ton. Pod wpływem m.in. ciężaru, wiatru gniada czasem spadają, co może spowodować śmierć lęgu.

Gniazda najchętniej są zakładane na wysokości 10 – 20 m nad ziemią. Minimalna wysokość aprobowana przez bociany, to 2 – 3 metry. Zdarza się, że są budowane na kominach o wysokości ponad 30 m. Wyjątkowo gniazda są umiejscawiane bezpośrednio na ziemi, np. w 1986 r. na Opolszczyźnie na wyspie na stawach rybnych lub w 1996 r. na łąkach nad Biebrzą, z daleka od wsi przy wysokim stanie wody. Zazwyczaj, bociany budują gniazda wysoko i w miejscach odsłoniętych, przede wszystkim ze względu na dobrą możliwość przylotu i odlotu (drapieżniki nie stanowią istotnego zagrożenia). Na Półwyspie Iberyjskim bociany zakładają gniazda na skałach, ze względu na małą liczbę drzew.

Oprócz dachów, słupów i drzew bocianie gniazda spotyka się również na stogach siana czy na czynnych kominach, transformatorach, ambonach myśliwskich, starych fundamentach, na słupach linii wysokiego napięcia czy też na słupie przy linii kolejowej, gdzie 3 m niżej przejeżdżało ok. 200 pociągów na dobę, a ptaki przez 7 lat wyprowadzały lęgi.

Te same gniazda są użytkowane przez wiele lat. W Polsce są znane i udokumentowane gniazda z ponad stuletnią historią, np. gniazdo na kościele w Kościerzynach w powiecie Brzeg, którego budowę zapisano w parafialnej kronice.

Do walk bocianów dochodzi najczęściej na gniazdach lub w ich pobliżu, w okresie zajmowania gniazd i składania jaj. Ptaki walczą o gniazda i czasem o samicę. Napastnik, który zwycięża, często też wyrzuca jaja lub pisklęta znajdujące się w gnieździe. Walki trwają od kilku godzin do kilku dni. Czasem jest to tylko odstraszanie, innym razem walka pojedynczych lub czterech ptaków, gdzie używane są dzioby i skrzydła. Zdarza się, że w wyniku uderzeń dziobem ptaki są ranne i giną.

WIĘZY MAŁŻEŃSKIE

Pierwszy raz do lęgów bociany przystępują w 4 lub 5 roku życia (zdarzały się dwuletnie). Pary łączą się tylko na okres lęgów i wychowu młodych; w okresie wędrówek i na zimowiskach żyją oddzielnie.

POKARM

Bocian żywi się pokarmem zwierzęcym. Zjada m.in. dżdżownice, owady, pijawki, gryzonie (myszy, norki, krety, szczury), żaby (głównie trawną i moczarową), jaszczurki, zaskrońce, małe ryby, czasem żmije, młode zające, piżmaki czy pisklęta ptaków gniazdujących na ziemi. W okresie sianokosów i żniw norniki mogą stanowić 80% pokarmu. Podczas wszelakich prac polowych (orka, sianokosy, żniwa) – pojawia się „obficie zastawiony stół”. Wówczas maszyny wygrzebują lub wypłaszają dżdżownice, pędraki, gryzonie, płazy i bociany gromadnie (nawet po kilkadziesiąt sztuk) zbierają się na polach i łąkach.

Bociany połykają w całości swoje ofiary, wyrzucając potem z wola zbite owalnie niestrawione resztki. Są to tzw. wypluwki, w których można znaleźć kości, sierść, zęby, resztki owadów itp. Aby uzyskać informacje o pokarmie bocianów wypluwki moczy się, segreguje i oznacza poszczególne elementy.

Warto zaznaczyć, iż żaby obecnie są pokarmem uzupełniającym u bocianów, choć kiedyś mogło być inaczej. Ciekawą zdobyczą u bociana jest kret, którego zabija uderzeniem dzioba. Nie jest w stanie połknąć go w całości więc musi mu najpierw obdziobać przednie łapy z pazurami (co trwa nieraz pół godziny) i dopiero wówczas połyka zdobycz. Bociany łowią bardzo dużo owadów. W jednym żołądku boćka znaleziono resztki 1315 pasikoników. Na początku 90% diety bocianów stanowią dżdżownice, pijawki, itp. Są one także podstawowym pokarmem dla małych piskląt.

MŁODE BOĆKI

Po 33 – 34 dniach wysiadywania jaj wykluwają się młode bociany. Przez kilkanaście pierwszych dni jedno z rodziców pozostaje cały czas w gnieździe, ogrzewa młode, chroni je przed deszczem i upałem rozkładając skrzydła. Młode pisklęta są pokryte białym puchem, nogi i dziób maja czarne. Po ok. 60 – 65 dniach pobytu w gnieździe następuje pierwszy samodzielny lot – najczęściej jest to w okresie ostatnich dni lipca lub na początku sierpnia. Młode bociany są żarłoczne; domagają się jedzenia piskiem i słabym jeszcze klekotaniem. W pierwszych dniach życia pisklęta są karmione głównie dżdżownicami i owadami, później rodzice przynoszą większe osobniki. Pisklęta słabe, chore są wyrzucane z gniazda – jest to naturalna selekcja spowodowana często niedoborem pokarmu (np. sucha wiosna i lato).


BOCIANIE „PROBLEMY”

Bocianie problemy i tragedie są: naturalne i związane z działalnością człowieka. Naturalne, to głównie straty w lęgach – wyrzucanie młodych z gniazda przez rodziców lub obce bociany, śmierć z głodu, od chorób lub pasożytów, z rzadka drapieżników (kuny, kruki) oraz upadek gniazd pod wpływem ich ciężaru czy wiatru. Częstym powodem śmiertelności ptaków są długo trwające deszcze połączone z oziębieniem. Wówczas ginie bardzo dużo młodych gniazd. Podczas powodzi w 1997 r. aż 80% par w południowo – zachodniej Polsce straciło lęgi a w skali całego kraju 35%. Nowym, bardzo groźnym czynnikiem powodującym śmierć bocianów są sznurki (do snopowiązałek) pozostawiane na polach. Dorosłe ptaki zbierają je i znoszą do gniazd na wyściółkę. Pisklęta łatwo zaplątują nogi w sznurki. Cienkie nitki tworzące sznurek wpijają się mocno w skórę, ranią ją, blokują dopływ krwi do kończyny, powodując obrzęki, otarcia i otwarte rany, co sprawia wielki ból. Po kilku dniach noga deformuje się lub obumiera, co kończy się często śmiercią, gdyż takiego bociana rodzice wyrzucają z gniazda lub przestają karmić.

W Polsce ok. 40% bocianów gniazduje na słupach sieci energetycznej. Wiele gniazd umiejscowionych jest bezpośrednio na drutach. W ostatnich latach zakłady energetyczne przy współpracy towarzystw zajmujących się ochroną przyrody, wykonały i zamontowały na słupach wiele metalowych platform pod gniazda. Jednak problemem jest bliskość niebezpiecznych drutów. Próbując lotu lub przy silnym wietrze ptaki często są porażane prądem, bądź też następuje zapalenie gniazda poprzez spięcie, co powoduje śmierć młodych.

W trakcie realizacji różnych projektów ochrony, tam, gdzie szczególnie dużo bocianów gniazduje na słupach elektrycznych w dużym zagęszczeniu, zakłady energetyczne wymieniały druty na izolowany kabel, co znacznie obniżyło śmiertelność ptaków. W latach 1994 – 1998 Zakład Energetyczny Białystok w dawnych województwach: suwalskim, białostockim i łomżyńskim zamontował razem 2528 platform na słupach (dane z 1999 r.). pozostało jeszcze do zabezpieczenia 960 gniazd.

Gniazda na dachach mogą ulegać zniszczeniu podczas zmiany pokrycia dachowego (zrzucanie), zawalenia się pod wpływem własnego ciężaru i wiatru oraz zniszczenia starego budynku. Najważniejszym jednak problemem są żerowiska. Odpowiednia ilość pożywienia decyduje, ile piskląt dorosłe bociany są w stanie wyżywić.

ŻEROWISKA

W Polsce bociany najchętniej żerują na terenach podmokłych. Ważne są również występujące w pobliżu ekstensywnie użytkowane łąki, pastwiska i pola uprawne. Jeziora, stawy, rzeki i doliny z rozlewiskami, strumienie, śródpolne oczka wodne, podmokłe łąki, torfowiska, bagniska, olsy i lasy łęgowe są niezbędne bocianom do przeżycia. Właśnie na terenach podmokłych występuje największa różnorodność fauny i flory.

Tam, gdzie przeprowadzono duże melioracje, gdzie zintensyfikowano rolnictwo tworząc monokultury uprawowe, stosując duże ilości oprysków chemicznych i likwidując małe śródpolne oczka wodne, zabagnienia i torfowiska – tam bocian należy do rzadkości. W krajach europy Zachodniej, gdzie te procesy miały miejsce, czyni się starania, by przywrócić te tereny do naturalnego stanu. Warto tu przytoczyć wiersz „ekologiczny” A. Fredry z 1783 r.: W jeziorku żabek gromada

Losu swego była rada

Trochę słońca, trochę wody,

Innej nie chciały swobody.


Przyszedł człowiek, wyrżnął rowy,

Z bagna powstał obszar nowy;

Dziś pszeniczkę będą żeli,

Ale żabki... diabli wzięli.


Los złe i dobre z jednej toczy beczki

To sens moralny tej małej bajeczki.


LOTY I ODLOTY

Bocian porusza się w dwojaki sposób: lotem szybowcowym i lotem aktywnym. Podczas lotu aktywnego uderza skrzydłami 120 – 130 razy na minutę (prawie dwa razy na sekundę). Lotu aktywnego używa do pokonywania krótkich dystansów. Na dłuższych odcinkach ptaki wykorzystują lot szybowcowy. Wzlatują wysoko, do granicy widzialności; normalny pułap wysokości to 1000 – 2500 m. Podczas lotu szybowcowego bociany wykorzystują ciepłe, wznoszące prądy powietrza tzw. kominy ciepłego powietrza. Wykorzystują je szczególnie podczas przelotów całymi stadami, od komina do komina, i tak wędrują w Polsce pokonując średnio ok. 120 – 200 km dziennie. W Afryce, gdzie prądy powietrza są jeszcze bardziej sprzyjające bociany potrafią pokonać 500 – 700 km dziennie. Gdy nastąpi załamanie pogody lub oziębienie powietrza, są zmuszone lądować, częstokroć w przypadkowych miejscach.

Sprawdzianem wytrzymałości i siły szczególnie u młodych bocianów jest okres wędrówek na zimowiska. W związku z tym, że nad wodami jest brak ciepłych prądów powietrza, bociany mają dwie trasy wędrówek na zimowiska do Afryki (omijając Morze Śródziemne). Pierwsza trasa biegnie przez Gibraltar (populacja z Europy Zachodniej), a druga przez Bosfor (populacja ze wschodu).

Boćki z Polski lecą trasą przez Bosfor. Maksymalna trasa wędrówki (w jedną stronę) może przekroczyć 10 tys. km. Część ptaków zimuje na sawannach w dorzeczu Konga, a część jeszcze dalej – w dorzeczach Zambezi i Limpopo lub nawet w Republice Południowej Afryki. W Afryce w trakcie przelotów bociany żywią się m.in. szarańczą, która jest zwalczana środkami chemicznymi, co doprowadza do zatruć i często śmierci bocianów.

Odloty bocianów z lęgowisk zaczynają się około połowy sierpnia. Na zimowiska docierają po ok. dwóch miesiącach. Przed odlotami (także w trakcie przelotów) bociany gromadzą się w duże grupy na żerowiskach. Są to tzw. sejmiki bocianie, podczas których dochodzi czasem do walk i zdarzają się przypadki zabijania niektórych osobników. Ptaki młode wracają na legowiska zazwyczaj w trzecim roku życia.

W niektórych krajach, głównie w Libanie i Syrii, strzela się do bocianów jedynie „dla sportu”. W biedniejszych państwach Afryki: Mali, Nigrze, Sudanie poluje się na bociany, by zdobyć pożywienie. Zdarza się, że bociany przylatują wiosną ze strzałami w ciele, jak np. w Polsce w 1959 i 2000r., ale notowano takie przypadki w XVIII i XIX w. Zdarzało się też po typie strzały zidentyfikować plemię, które polowało na bociany.

DŁUGOŚĆ ŻYCIA

Najlepszą metodą określania długości życia bocianów jest obrączkowanie ich. Rekordziści żyją od 23 do 29 lat. W niewoli żyją zwykle dłużej, np. trzydziestoletni bociek przystąpił jeszcze do lęgu. Według danych okazuje się, że 60 – 75 % ptaków urodzonych w danym roku, ginie po wylocie z gniazda, zaś od 2 do 5 roku życia przeżywa ok. 50%. Osobniki ponad dwudziestoletnie stanowią tylko 2% populacji. Tak więc oprócz ptaków jednorocznych, średnia długość życia bocianów wynosi 8 – 9 lat.


ZIMOWANIA BOCIANÓW W POLSCE

Co roku w różnych rejonach Polski pojedyncze bociany pozostają na zimę. Do końca nie wiadomo, dlaczego, gdyż są to ptaki sprawne i zdrowe. Potrafią przetrwać silne mrozy. Problemem może być dla nich zdobycie pokarmu. Na południu Polski, gdzie zimy są łagodne, poszukują pokarmu na brzegach wód. Na Mazurach w okolicach Bobrowa zimujący bocian radził sobie polując na gryzonie w pozostawionych na polach dużych stertach słomy. Nocował na dachu stodoły, nawet w silne mrozy i przeżył w dobrej kondycji zimę 1994/1995.

PRZYGODY Z BOCIANAMI

Wielu autorów podaje, iż w przekonaniach ludowych zabicie bociana było uważane za grzech i sprowadzało nieszczęście, pożar czy powódź. Natomiast założenie przez bociana gniazda na domu miało przynieść szczęście wszystkim domownikom. Ptak ten był więc już dawniej chroniony i otaczany szacunkiem. Jednak nie zawsze tak było. Gdy zaczęto chronić przyrodę, zwierzęta podzielono na użyteczne i szkodliwe. Już sam taki podział obecnie budziłby, co najmniej zdziwienie, gdyż do szkodliwych zaliczano m.in.: orły, sokoły, krogulce, sowy, dzięcioły, pluszcze, zimorodki oraz krukowate. Na tej liście znalazły się również bociany (Lasy dóbr żywieckich, 1928).

Czasem bociany sprawiają ludziom kłopoty. Zdarza się, że przy niedoborze pożywienia (np. suchy rok), bociany lądują na podwórku w gospodarstwie i polują na młode kurczaki czy kaczki. Także gniazdowanie na budynkach mieszkalnych nie zawsze jest bezkolizyjne. Bociany często zakładają (lub próbują zakładać) gniazda na używanych kominach. Wówczas dochodzi do zapalenia się gniazda i śmierci piskląt.

Podczas objazdu kolonii i wsi bocianich, jeden z gospodarzy, na którego domu były dwa zajęte gniazda, opowiedział mi historie jednego z nich. Gniazda były zbudowane po obu stronach komina. Na tym po lewej stronie komina stały dwa bociany „szare”. Na kominie zaś stał stos z żerdzi. Okazało się, że bociany „szare” zbudowały gniazdo na używanym kominie. Wówczas id dymu zmieniły (czasowo oczywiście) barwę na szarą. Gdy pojawiły się pisklęta, gniazdo zapaliło się i wraz z młodymi spłonęło. Mimo tej tragedii, bociany próbowały odbudować gniazdo w tym samym miejscu – na kominie. Dopiero interwencja gospodarza spowodowała, że ptaki zbudowały gniazdo dwa metry dalej.

Trafiłem kiedyś do wsi w okolicach Augustowa, gdzie było kilka gniazd na niskim drzewie i słupach linii energetycznej. Pewna starsza kobieta wspomniała mi, że którejś wiosny bocian z drugiego słupa ukradł jej dwa jaśki (małe poduszki) oraz trampki i umiejscowił je w swoim gnieździe. Mój przyjaciel z Zakładu Energetycznego w Augustowie opowiadał, że podczas montażu platform pod gniazda na słupach, w starych gniazdach znajduje m.in. folie, papiery, butelki i sznurki plastykowe, szmaty a nawet gumowce.

Bardzo często boćki w gniazdach mają dodatkowych sublokatorów, najczęściej są to wróble, mazurki, obserwowano również szpaki, kawki, pliszki, pójdźkę i kraskę (na południu Europy). W pewnym dużym gnieździe bocianim naliczono pięć par kawek i ok. czterdziestu par wróbli. W innym stwierdzono dziesięć par wróbli, pięć par mazurków oraz parę pustułek i krasek.

KOLONIE BOCIANÓW

Największe kolonie bociana białego w Polsce znajdują się w północno – wschodniej części kraju. Do najliczniej zasiedlanych w ostatnich latach należy wieś Używkowo z 42 – 44 zajętymi gniazdami. Inne duże kolonie bocianie, położone wzdłuż granicy z obwodem kaliningradzkim, to m.in. Szczurkowo – 41 gniazd, Lejdy – 31, Lwowie – 31, Bobrowo – 27. w tych okolicach bociany budują najczęściej gniazda na budynkach i słupach elektroenergetycznych. Ciekawostką jest kościół w Lwowcu (gmina Sępopol), na którym znajduje się 10 gniazd bocianów.

W 2001 r. wieś Pentowo została wyróżniona tytułem Europejskiej Bocianiej Wioski. Było tam 21 zajętych gniazd. Jednym z kryteriów nadania tytułu jest liczba boćków przypadająca na jednego mieszkańca. W Żywkowie żyje dziesięć rodzin, w Pentowie tylko jedna.

OCHRONA

W wielu krajach Europy, także i w Polsce są podejmowane na szeroką skalę programy ochrony bociana białego. Podstawowym warunkiem utrzymania tego gatunku jest ochrona żerowisk. Poważnym problemem (również dla owadów, płazów i innych ptaków) jest zasypywanie „nikomu niepotrzebnych” oczek wodnych, terenów podmokłych i melioracje.

Istotny jest stan gniazd. Zakłady energetyczne od dziesięciu lat w niektórych największych koloniach bocianów, zakładają na słupach metalowe platformy pod gniazda lub montują izolowane kable.

Należy przycinać co roku młode pędy na drzewach, na których bociany gniazdują, na kominach zaś – budować metalowe konstrukcje podnoszące gniazdo nad komin lub umiejscawiać je obok na słupie, drzewie.

Północnopodlaskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (PTOP) w latach 1998 – 1999 zrealizowało program „Warmińsko – mazurski szlak bociani”, który został poprzedzony modelowym projektem pt. „Bociania wieś Żywkowo”. W 1998 r. wyremontowano w tej wsi 13 dachów i pod wszystkimi gniazdami założono specjalne platformy. W 1999 r. gnieździły się tam 44 pary (o 10 par więcej niż w 1998r.). W następnym etapie wybudowano wieżę widokową, z której można obserwować życie bocianów. Wyremontowano i wyposażono w sprzęt do prowadzenia edukacji przyrodniczej świetlicę wiejską. Również w tym samym roku przeprowadzono badania ornitologiczne, które wyznaczyły główne żerowiska bocianów z Żywkowa. PTOP za realizację projektu „Bociania wieś Żywkowo” otrzymało nagrodę Henry Ford Conservation Awards.

W latach 1997 – 2000 PTOP przy współpracy z Polskim Towarzystwem Przyjaciół Przyrody „pro Natura” wyremontowało lub ustawiło ponad 400 bocianich gniazd i nowych platform pod gniazda. W ramach tego projektu m.in. powstała liczna kolonia lęgowa bociana białego w Pentowie nad Narwią.


Każdy lubi i rozpoznaje bociana białego. Oczekujemy jego przylotów wiosną. Darzymy uczuciem jak sąsiada, którego kłopoty czy tragedie wywołuja natychmiastową reakcję.

Bociana białego umieszczano w nazwach miejscowości i herbach. W Polsce ok. trzydzieści miejscowości ma w nazwie bociana, np. Bociek, Bocianem, Boćki, Bocianicha, Bocianka, Bocianowo. W Europie wiele miast i rodów nosiło herby z bocianami, np. w dawnej Polsce Busk koło Lwowa. W herbie gminy Kawęczy jest bocian biały, a w herbie gminy Gostynin – bocian czarny. Bocian jest symbolem polskiego krajobrazu i wsi.

Według polskich mitów, bocian powstał z człowieka. K. Muszyński pisze, że bocian i jaskółka określane są jako ptaki „boże” lub „święte”, stąd nakaz ich szanowania, zakaz krzywdzenia czy zabijania lub spożywania ich mięsa.

W bocianach upatrywano nosiciela szczęścia – gniazdo boćka na dachu domu zabezpieczało domostwo od piorunów, gradów i od wszelakich klęsk. Wspomniany badacz podaje, że w okolicach Rzeszowa wierzono, że „gdyby, kto zabił bociana, będzie deszcz czterdziestodniowy”. Na Białorusi zaś powiadano o bocianach, że pod skrzydłami przynoszą motyle.

Powszechnie w wielu rejonach Polski jest wierzenie, iż bociany i jaskółki zostają na zimę, udając odlot, kryją się w rozpadlinach gruntu lub w mule stawów, rzek i jezior. Badacz kultury ludowej E. Majewski w 1891 r. pisał, że Mazurzy opowiadają, że gdy bocian nosi nawóz do gniazda, to słota najmniej tydzień. Chłopi opowiadają, że jeśli bocian pęki trawy znosi do gniazda, to będzie deszcz.

Starożytni Egipcjanie i tureccy Muzułmanie oddawali cześć bocianowi. W mitologii germańskiej bocian uważany był za wcielenie bogini Holle – opiekunki natury i symbolu wierności małżeńskiej. W 751 r. papież Zachariasz zabronił polowań na bociany i jedzenia ich mięsa.

Bocian występuje w wielu przysłowiach, np.: „Albom ja bocian, żebym świat czyścił”, „Pod bocianim gniazdem szczęście mieszka”, „Gdzie bocian, tam pokój”, „Kiedy bocian przyleci, możecie wyjść na dwór, dzieci”, „Na jednej łące wół patrzy trawy, a bocian żaby”, „Bocian, bocian kiszka, przynieś mi braciszka”.

Tekst : Piotr Malczewski



Literatura: Z. Jakubie, P. Szymoński, Bociany i boćki. Wrocław 2000; W. Strojny, Bocian biały. Wrocław 1983; Biuletyny informacyjne Północnopodlaskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.